Pulsujący ból w skroniach: Co oznacza i jak fizjoterapia wspiera leczenie

Zaktualizowano: 13 lip

Zdarza Ci się odczuwać nieprzyjemne, rytmiczne tętnienie z boku głowy? Pulsujący ból w skroniach często budzi niepokój i jest błędnie interpretowany wyłącznie jako problem naczyniowy. W rzeczywistości jego źródło nierzadko leży w mechanice narządu ruchu, a dokładniej – w górnym odcinku kręgosłupa szyjnego.
W gabinecie Reha Migrena przeprowadzamy precyzyjną diagnostykę funkcjonalną, aby ustalić, czy Twoje dolegliwości mają podłoże mechaniczne, co pozwala na bezpieczne wyciszenie nadwrażliwości układu nerwowego.
Kiedy pulsujący ból głowy wymaga pilnej konsultacji lekarskiej?
Choć większość bólów głowy nie zagraża życiu, istnieją tzw. czerwone flagi. Skonsultuj się z lekarzem, jeśli:
Ból pojawił się nagle, po raz pierwszy w życiu i jest niezwykle silny.
Towarzyszą mu inne objawy: gorączka, zaburzenia widzenia lub sztywność karku uniemożliwiająca ruch.
Dotyczy osoby po 50. roku życia i radykalnie zmienia swój dotychczasowy charakter.
Lekarz wykluczy poważne schorzenia naczyniowe, takie jak zapalenie tętnicy skroniowej. Gdy badania obrazowe nie wykazują nieprawidłowości, a ból powraca, należy wdrożyć fizjoterapeutyczną ocenę układu ruchu.
Ból rzutowany: Co łączy kark i pulsujący ból w skroniach?
Napięcia i przeciążenia w rejonie stawu szczytowo-potylicznego oraz niższych segmentów szyjnych mogą wywoływać zjawisko tzw. bólu rzutowanego. Oznacza to, że dysfunkcja biomechaniczna w obrębie szyi jest błędnie odczytywana przez mózg jako ból promieniujący bezpośrednio do skroni, oka lub czoła.
Jeśli Twój ból w skroni zmienia stronę lub nasila się po długotrwałym przebywaniu w pozycji siedzącej przed komputerem, jest to silny dowód na to, że mechanika odcinka szyjnego bierze w nim czynny udział.
Nadreaktywność układu nerwowego a "czucie" naczyń krwionośnych
Naczynia krwionośne w skroniach naturalnie pulsują, jednak w zdrowym organizmie tego nie rejestrujemy. Kiedy układ nerwowy jest nieustannie drażniony przez zablokowane stawy czy napięte mięśnie karku, wchodzi w stan centralnej sensytyzacji. Mózg staje się nadwrażliwy i zaczyna interpretować normalny przepływ krwi jako sygnał o zagrożeniu.
Fizjoterapia funkcjonalna w gabinecie skupia się na usunięciu tych czynników drażniących. Celowana, poparta badaniami terapia manualna wycisza układ nerwowy, co u znacznej części pacjentów skutkuje redukcją częstotliwości epizodów oraz spadkiem konieczności stosowania silnej farmakoterapii.
O autorce

Mgr Joanna Stevenson jest fizjoterapeutką z ponad 10-letnim stażem zawodowym, z czego znaczną część poświęciła na współpracę z pacjentami o profilu neurologicznym. Przez kilkanaście lat praktykowała za granicą, gdzie przez ponad 6 lat zdobywała doświadczenie w wyspecjalizowanych placówkach koncentrujących się na fizjoterapii bólów głowy. Osobiste doświadczenia z migreną skłoniły ją do pogłębienia wiedzy w zakresie celowanych metod pracy manualnej.
Po powrocie do kraju otworzyła gabinet Reha Migrena w Poznaniu, aby wspierać osoby zmagające się z przewlekłymi bólami głowy. W swojej praktyce stosuje metody opierające się na dowodach naukowych (EBM). Postępowanie terapeutyczne koncentruje się na precyzyjnej ocenie funkcjonalnej i redukcji napięć w obrębie górnego odcinka kręgosłupa szyjnego. Działania te mają na celu niefarmakologiczne wsparcie w wyciszaniu centralnej sensytyzacji pnia mózgu, odgrywającej istotną rolę w patomechanizmie bólów głowy. Więcej informacji o profilu działalności znajduje się na stronie www.rehamigrena.com.




